 |
www.starozytnyhogwart.fora.pl Szkoła magii i czarodziejstwa w Hogwarcie
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:08, 26 Cze 2013 Temat postu: Pośrodku lasu |
|
|
Victor nabrawszy trochę sił, wybrał się na spacer. Zakazany Las brzmiał jak najlepsza opcja, biorąc pod uwagę ciemność, chłód i spokój... cóz, przynajmniej na jakiś czas. Odnalazłszy pień na jakimś wzniesieniu, usiadł spokojnie, spoglądajac w ciszy na otaczająca przyrodę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Emily Black
Prefekt Krukonów
Dołączył: 26 Kwi 2009
Posty: 4130
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Londyn Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:16, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Niestety, bądź i stety jego krótko trwający spokój został zakłócony.
Emily szła, biegła..? Nie, niekoniecznie. To był szybki chód. Wszędzie się spieszyła, od zawsze. Miała za zadanie przekazać małą paczuszkę komuś anonimowemu. Była wściekła na siebie, że pozwoliła się wrobić w 'przyjacielską przysługę'.
- Nigdy więcej, przysięgam, zamorduje. - szeptała sobie pod nosem przez zaciśnięte wargi.
Strój jak zwykle utrudniał jej ruchy. No bo kto to powiedział, że kobieta powinna być seksowna? Te brzydko ubrane są wyalienowane ze społeczeństwa. Tak słyszała, ale czy to prawda? Obrażała w duchu wszystkich facetów, dla których się stroiła i wszystkie kobiety, które wytykały jej wpadki modowe.
Zatrzymała się dopiero trzy kroki przed siedzącym mężczyzną, gdyż wcześniej wzrok spuszczony miała na buty, których obcasy miały co najmniej piętnaście centymetrów, chodzenie w nich po lesie to głupota.
Stała mu za plecami, nie bardzo wiedziała co zrobić, przestraszyła się. W końcu miała przy sobie ważną rzecz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:21, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Victor poczuł znajomy zapach. Perfumy? Nie. Skóra... ale.... czyj to był.....
Mężczyzna obrócił twarz pforilem do dziewczyny:- Emily...-uśmiechnał się:- Minęło sporo czasu. Biegasz w szpilkach po Zakazanym Lesie?-spojrzał w dół na jej buty:- Zawsze byłas za wygodą w sprawach ruchu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Emily Black
Prefekt Krukonów
Dołączył: 26 Kwi 2009
Posty: 4130
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Londyn Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:27, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Kobiecie od razu ulżyło, ciśnienie opadło, oddech wrócił do normy, serce zwolniło.
- Victor! - krzyknęła nie wierząc własnym oczom. - Boże, kope lat, aż nie wierzę!
Przybrała na usta najpiękniejszy z serdecznych uśmiechów. Podeszła bliżej by uściskać dawno niewidzianego znajomego. W zasadzie przebywali względnie w jednym otoczeniu, ale tak jakoś wychodziło, że nie mieli ze sobą kontaktu. Zresztą, Emily od długiego czasu miała tak ze wszystkimi. Podobne towarzystwo, podobne miejsca, ale mijała się ze starymi przyjaciółmi.
Gdy zwrócił uwagę na jej buty, na policzki wskoczyły jej małe rumieńce, bo mówił oczywiście prawdę. Jako młoda dziewczyna Emily była praktyczna i wygodna, kiedy wydoroślała trochę jej odbiło.
- Nie komentuj, błagam, nie miałam w planach tędy iść. A Ty naprawdę nie masz lepszego miejsca na dumanie? Cóż tu robisz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:31, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
-Odpoczywam......-odparł z uśmiechem.:- Poza tym...potrzebowałem trochę ciszy i spokoju. Nie przypuszczałem, ze spotkam Ciebie akurat tutaj.
Zachichotał widzac jej rumieniec, który w świetle różdżek prezentował sie nieco nikło.:- Dokąd tak pędzisz?-spytał powtórnie, przyglądajac sie zmianom czasu na dorosłej juz koleżance.:- Przyznam, ze wyglądasz bardzo ładnie..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Alister Fox
Łamacz klątw w Banku Gringotta
Dołączył: 13 Sie 2009
Posty: 1339
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:33, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Po chwili dało sie słyszeć cichy śmiech.
Zza drzew wyszedł Alister, bawiąc sie swoją różdżką. Kozia bródka sterczała mu nieco, a oczy błyszczały figlarnie. Wciaz z tym samym uśmiechem skeirował kroki ku dwójce.
Victora poznał od razu, w zasadzie liczył, że go tu spotka. Jednak dziewczyna przykuła Jego uwagę. Po chwili namysłu przechylił głowe lekko rozbawiony:- Emily Black.... najlepsze usta Hogwartu... lub najgroźniejsze. Nie pamiętam już dokładnej opinii...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Emily Black
Prefekt Krukonów
Dołączył: 26 Kwi 2009
Posty: 4130
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Londyn Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:41, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
- Pędzę? Nie, skądże, tak sobie idę, to znaczy, dobry znajomy poprosił mnie o przysługę, co nie ukrywam, nie jest mi na rękę...
Chciała powiedzieć dużo w jak najkrótszym czasie, miała tylko nadzieje, że Victor ją zrozumiał.
- I dziękuję za komplementowanie mojej skromnej osoby - zaśmiała się, gdy jej oczom ukazała się kolejna znana twarz, a uszy dobiegł znany głos, albo tak jej się tylko wydawało.
- Lepiej dla Ciebie, żeby to było to pierwsze... - odpowiedziała spokojnie, nie wiedząc czy powinna być wulgarna czy miła.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:49, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Victor rozesmiał się:- Pamiętasz Alistera, prawda? Był w naszym wieku, ale w Ravenclawie.... specjalista od iluzji.-zrobił ironiczna minę:- Ale fakt, widziałem, że dobrze się bawiliście we dwójke na weselu Suniv.
"I z Lilianą też..."pomyslał w duchu, żałujac, że nie rąbnał Foxa w twarz, gdy miał okazję.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Alister Fox
Łamacz klątw w Banku Gringotta
Dołączył: 13 Sie 2009
Posty: 1339
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:52, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Chłopak usmiechnał się czarująco:- Oczywiście to pierwsze, jakżeby inaczej....-Jego wzrok przeniósł sie na Victora:- Ejj, nie patrz tak na mnie, nic złego nie zrobiłem!-uniósł ręce do góry.
Swobodnym krokiem pojawił się przy znajomych i przyjrzał się Emily z bliska:- No, urody jej nie brakuje.... ale myslę, że jesli chciałabys powspominac stare czasy, to obyłoby się to w spokojnej atmosferze...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Emily Black
Prefekt Krukonów
Dołączył: 26 Kwi 2009
Posty: 4130
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Londyn Płeć:
|
Wysłany: Śro 18:58, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Wzruszyła nieznacznie ramionami obserwując ogólne zachowanie mężczyzn. Nabrała powietrza w płuca zwracając duże, mądre oczy na Alistera.
- Stare czasy, to dawno i nieprawda. Powspominać mogę jak wypiję co najmniej cztery karmelowe piwa, na trzeźwo nie licz na to. - przeniosła wzrok na Victora, potem znów na Aliego - Naprawdę miłe, że doceniacie moje wdzięki, ale debatować na ich temat w moim towarzystwie, jest dla mnie naprawdę krępujące!
Rozluźniła się powtórnie posyłając panom melodyjny śmiech. Poprawiła kosmyki, które ograniczały jej widoczność. Troszkę ją to ruszyło, że jej włosy były w nieładzie. Delikatnym, ale zawsze. Przecież rano je układała z dobre pół godziny! Znów pomarudziła sobie w duchu, po czym zganiła sama siebie za bycie tak błahostkową. Czasem miała dość sama siebie, naprawdę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 19:01, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Victor pokazał obrączke:- Ja mogę podziwiać wdzieki jednym zdaniem, na wiecej nie licz, Emily....-rozesmiał się:- Mam piekną zonę i groźna, ale to swoją droga... i nie zamieniłbym jej na nikogo..... A Ty...-zwrócił sie do kolegi:- Zejdź ze swojego nastawienia, bo w koncu któraś da Ci w twarz... lub gorzej.
Przygladał się paczce po czym zaproponował:- Może Ci pomożemy Eskorta sie przyda zawsze.-uśmiechnał się, liczac w duchu na cos do roboty. Zaczał się rozleniwiać, co jak na Howletta było koszmarem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Alister Fox
Łamacz klątw w Banku Gringotta
Dołączył: 13 Sie 2009
Posty: 1339
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 19:08, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Alister zignorował uwagę Howletta:- Dawały nie raz, i wracały po więcej...-teatralnie rozłozył ręce:- Co poradzę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Emily Black
Prefekt Krukonów
Dołączył: 26 Kwi 2009
Posty: 4130
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Londyn Płeć:
|
Wysłany: Śro 19:13, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Przewróciła oczami, dyskretnie włożyła rękę do kieszeni, starając się by ruch wyglądał naturalnie, chciała upewnić się, że jej przesyłka nadal tam jest. Była.
- No to co panowie... Idziemy coś wypić? Wy przestaniecie być na chwilę dżentelmenami - spojrzała na Victora. - Co niektórzy może zaczną mówić do rzeczy - tym razem spojrzała na Alistera. - No a ja zachowam się tak, jak nie wypada damie! Naprawdę wygodne są te szpile, ale tak tutaj... No zapadam się w te obrzydliwe, stęchłe liście. Wiecie ile te buty kosztowały? A weź to potem umyj... - złapała się za głowe, doyć przesadnie wyrażając to zmartwienie, które tak naprawdę było iście malutkie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Victor Howlett
Szef Biura Aurorów
Dołączył: 29 Lip 2009
Posty: 5362
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 19:19, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Victor spojrzał na Alistera i po chwili usmiechnął się i kiwnał głową:- W porzadku... w takim razie Londyn, czy może zmierzamy gdzieś bliżej?-zaproponował.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Alister Fox
Łamacz klątw w Banku Gringotta
Dołączył: 13 Sie 2009
Posty: 1339
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć:
|
Wysłany: Śro 19:20, 26 Cze 2013 Temat postu: |
|
|
Alister podchwycił spojrzenie kolegi"Wyraxnie nie chce Nas w poblizu tej paczki..."pomyslał.
Zrobił dobrą minę i wyszczerzył się:- No dobrze! Ja stawiam, jesli pozwolicie! Chodźmy!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|